Dwór cierni i róż

25 września 2016

dwor-cierni-i-roz_okladkagwiazdka-5Dwór cierni i róż – Maas Sarah J.

Wydawca: Uroboros

„Była niegdyś piękna pani O animuszu wielkim, acz dość niezwykłym Choć liczni wyznawali miłość Żaden przyjaźni jej nie zdobył , Gdyż wszystkich odprawiała z kwitkiem” Jeden mur oddzielający dwa światy. Dwie nienawidzące się osoby. Nienawiść między magicznymi istotami, a ludźmi. Jedno polowanie, które zmieniło bieg wydarzeń. Jedno zabite stworzenie. Nienawiść, która przerodziła się w piękne uczucie. Choroba panująca na magicznych ziemiach. Zło, które szykuje się do ataku. Jak potoczą się losy bohaterów? „Nie pragnęłam nic innego, tylko rzucić się na jedzenie, leżące na moim talerzu i nie przestawać jeść, aż przegryzę się przez talerz i dotrę do stołu.” Feyra z pozoru może wydawać się zwykłą, śmiertelną dziewczyną. Przez pięć lat polowała, aby zapewnić swojej rodzinie wyżywienie. Chociaż była najmłodsza, to na nią spadł ten obowiązek. Dziewczyna, która nienawidzi Fae – „magicznych stworów” żyjących po drugiej stronie muru, oddzielającego od nich ludzi. Kiedy zabiła wilka, należącego do magicznej krainy – Prythianu, w progu jej domu stanął Tamlin, który zabrał ją ze sobą do swojej posiadłości, znajdującej się po drugiej stronie muru. Od tamtej pory jej życie uległo zmianie. Feyra jest bohaterką, której nie polubiłam od razu, jakoś zabrakło między nami chemii, jednak z kolejnymi stronami skradała moje serce. Jest dziewczyną, która bez wątpienia jest mądra. Zanim zacznie działać, zawsze obmyśla plan, tak aby wykonać swoje zadanie jak najlepiej. Wiele osób może powiedzieć, że śmieszne i absurdalne jest to, że ona przewyższa mądrością magiczne stworzenia, sprawia, że niemożliwe, staje się możliwe. Jednak należy pamiętać, że akcja książki nie toczy się w XXI wieku, a w czasach, kiedy to ludzie nie byli tacy mądrzy, a jednak ona się wyróżniała – zresztą podczas czytania wszystko zrozumiecie. Dowiecie się, dlaczego ona potrafiła zrobić rzeczy, których magiczne stworzenia nie potrafią. ” – Czy ty kiedykolwiek przestaniesz być tak poważna i nudna? – Czy ty kiedykolwiek przestaniesz być takim dupkiem? – Od razu lepiej.” Tamlin jest „okropnym stworem”, który zabrał Freye z jej domu. Sprawia wrażenie groźnego, bezlitosnego potwora, który jest brutalny i władczy, a jednak pozory mylą. Tam tak naprawdę jest przecudownym, mądrym mężczyzną, który ma problem z komunikowaniem się. Nie potrafi rozmawiać z innymi, a tym bardziej z kobietami, jednak stara się dotrzeć za wszelką cenę do Feyry i zmienić jej zdanie o swoim gatunku. Próbuje zrobić na niej dobre wrażenie, dając jej drobne prezenty, czy też robić drobne uczynki. Uwielbiam Tamlina! Jest postacią, którą od razu polubiłam. Jego charakter jest cudowny. To jak dba o swoich ludzi, Feyre, jaki jest odważny, jak opłakuje śmierć niewinnych, jak mądrze postępuje. Zdecydowanie ma wiele pozytywnych cech. Zawsze stara się postępować jak najlepiej i jedyną jego wadą jest wybuchowy charakter. ” – Od tej pory zawsze rób, co ci każę. – Nie mów mi, co mam robić. I nie gryź mnie jak jakaś dzika bestia.” Rhysand to okrutny, lubiący się zabawić Fae, zamieszkujący na Dworze Nocy. Dużo o nim nie mogę napisać, ponieważ jest kluczową postacią w tej historii i cokolwiek bym chciała wam przekazać, to okazuje się, że byłby to spory spojler i zepsucie niespodzianki. Niemniej jednak jest to mój ulubiony bohater z tej książki, którego „pokochałam” od razu. No cóż, kobiety uwielbiają niegrzecznych chłopców, a ten jest wyjątkowo brutalny. I jest jeszcze Lucien, poseł Tamlina, który zgrywa twardziela. Stara się ukrywać swoje uczucia, wzbudzać niechęć Feyry, jednak co do czego przychodzi, stają się najlepszymi przyjaciółmi, a wszystko to za sprawą ich ciętych języków. Czy go lubię? Oczywiście, że tak! W tej książce polubiłam wszystkich bohaterów, nawet tych złych i wstrętnych i do żadnego nie czuję odrazy. ” – Jeśli tak bardzo potrzebujesz rozładowania napięcia powinnaś zwrócić się do mnie. – Wieprz.” Dwór cierni i róż, to książka, która bez wątpienia jest bardzo dobra. Historia w niej zawarta przepełniona jest uczuciami. Potrafi rozśmieszyć i doprowadzić do łez. Zazwyczaj nie płacze podczas czytania, jednak jak już się to zdarzy, to oznacza, że książka jest naprawdę dobra. W życiu bym nie powiedziała, że rozpłacze się podczas czytania fantastyki. A jednak „Dwór cierni i róż” wzbudził we mnie uczucia, których się nie spodziewałam. Historia jest obłędna. Ani trochę nie przypomina mi bajki „Piękna i Bestia”, do której jest porównywana. Z pewnością ta historia nie jest podobna do tej bajkowej, jednak opiera się na kilku wątkach w niej występujących, takich jak – róże, miłość, pojmanie. Autorka stworzyła niesamowitą fabułę, w której nie brakuje akcji i jej zwrotów. Skonstruowana jest tak, że podczas czytania powstaje w głowie mnóstwo pytań, na które odpowiedź poznajemy później. Autorka trzyma nas w niepewności, dzięki czemu możemy tworzyć własną fabułę i wymyślać kolejne zdarzenia, aby później przeżyć szok. Ogromnie podobało mi się, że krwawe sceny są i to mocno nakreślone. Dzięki nim książka nabierała polotu i ma swój charakter. Miłość między bohaterami stopniowo rośnie, nie rzucają się od razu na siebie, nie zakochują od pierwszego wejrzenia, chociaż może się tak wydawać. Myślałam, że książka ma wiele niedociągnięć, a niektóre wydarzenia są płytkie, ale później okazało się, że są one tak naprawdę atutem książki. Wszystko było wyjaśniane, gdy brnęłam dalej, wgryzałam się w historię i to mi się naprawdę podobało. Kiedy myślałam, że któryś bohater to postać bezmyślna, samolubna i głupia, autorka zaskakiwała mnie, a zdanie o danym bohaterze momentalnie mi się zmieniało. Książka jest zdecydowanie cudowna i wiem jedno – pochłonie was, nie będziecie się mogli od niej oderwać, a stopniowo narastająca akcja i jej zwroty wprawią was w osłupienie. ” – Co by się stało, gdybym napiła się tej… wody? – Jeśli wierzyć legendzie, zyskasz szczęście aż do swego ostatniego oddechu. Może oboje potrzebujemy po kubku. – Nie sądzę, żeby w moim przypadku wystarczył cały ten staw. – Dwa żarty w jeden dzień. Prawdziwy cud wysłany przez Kocioł.” Z niecierpliwością czekam na drugą część i jednocześnie się jej obawiam. Ciężko będzie utrzymać ten sam poziom, a tym bardziej wykreować jeszcze lepszą historię. Poprzeczka jest naprawdę wysoka. Recenzja również na http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

BookParadise

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)