Jedyny pirat na imprezie

14 czerwca 2016

799866gwiazdka-4-5Jedyny pirat na imprezie – Stirling Lindsey

Wydawca: Feeria

Książka podzielona jest na trzy zasadnicze części – pierwsza o dzieciństwie i dorastaniu, druga o tym, jaką drogę artystka przebyły, by ktoś o niej usłyszał, a trzecia o karierze muzycznej. Książkę czytało się bardzo przyjemnie, miałam wrażenie jakby siedziała tuż obok Lindsey i słuchała, co do mnie mówi. A mówi z sensem – nie jest to jakiś nudny opis całego życia, ale wybranie istotnych wydarzeń, które miały wpływ na jej przyszłość. Kolokwialny język z pewnością ułatiwł odbiór i sprawdził się tu idealnie. Skrzypaczka dodaje też żartobliwe uwagi, dlatego czytając często się śmiałam. To bardzo pozytywna książka! Jednak to nie humor tu dominował, lecz wiele uwag co do tego, jak ważne jest spełnianie swoich marzeń. Lindsey to zwykła dziewczyna i na cały sukces musiała zapracować sobie sama. Czytamy tu o jej ciężkiej pracy, nieprzespanych nocach, porażkach, krytyce jej twórczości czy lekceważeniu. I wydawać by się mogło, że skoro artystka wspomina o tylu trudnościach to  książka będzie dołująca – o nie, zupełnie nie! To bardzo motywująca i inspirująca pozycja, a do tego zabawna! Artystka chce przekazać czytelnikowi, że nigdy nie powinniśmy rezygnować ze swoich marzeń, lecz cały czas próbować się do nich zbliżyć. Wspomina jak ważna jest wytrwałość i wsparcie najbliższych. Chociaż znam muzykę Lindsey przed sięgnięciem po tę pozycję nie wiedziałam o niej zupełnie nic. Nie wiedziałam czego spodziewać się po tej książce, jak artystka będzie traktować odbiorcę. I zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona! Bowiem Lindsey poraziła mnie swoją szczerością, otwartością i ogromnym entuzjazmem! Jest zakręconą osobą, ale bardzo pozytywnie zakręconą! Czytając miałam wrażenie, jakbym należała do ekipy Lindsey. I wcale nie żałowałabym, gdyby tak było! Wśród wielu ciekawych anegdot z życia Lindsey, z jej tras koncertowych czy świata show-biznesu udało mi się zauważyć, że to osoba pełna determinacji, marzeń i pozytywnego nastawienia. Uwielbiam takie osoby, uwielbiam spędzać z nimi czas. Dlatego bardzo się cieszę, że mogłam spędzić te kilka chwil z Lindsey. Recenzja dostępna także na moim blogu zperspektywyczytelnika.blogspot.com

Zawsze uśmiechnięta!

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)