Konkurs – Co mnie zmieniło na zawsze

14 listopada 2016

co-mnie-zmienilo-na-zawsze_okladka

Do wygrania jeden egzemplarz nowej książki wydawnictwo Feeria „Co mnie zmieniło na zawsze„.

Zadanie konkursowe: W komentarzach do tego wpisu, przekonujcie nas dlaczego to Wy powinniście otrzymać tę książkę, najbardziej przekonywujący komentarz nagrodzimy książką.

Wybierzemy zgłoszenie, które najbardziej oczywiście najbardziej nam się spodoba. Na zgłoszenia czekamy do 28.11.2016 23:59

Regulamin znajdziemy tutaj.

20 komentarzy

  • Paulina Nowak 14 listopada 2016jako15:36

    Bardzo chętnie moja skromna biblioteczka przygarnęłaby do siebie książkę Co mnie zmieniło na zawsze❤  Jako iż jestem książkoholikiem, a ostatnio nie przybyło mi żadnej książki mój książkoholizm zanika O rety, o rety, o rety!!!Musicie mnie uratować i podarować mi tę cudowną książkę. Na widok takich cudowności serce się raduję, a biblioteka, aż podskakuje z radości gubiąc kurz Ile to pożytku w jednym prawda? Musicie się pospieszyć, jeżeli nie doładuje się nową śliczną książką to stracę książkozasięg. O nie, o nie to już zni….am. Rat…n…u!!!!

  • Izabela W 14 listopada 2016jako15:46

    Lubię książki, które podejmują trudne, bolesne, przerażające tematy. W „Co mnie zmieniło na zawsze” autorka porusza uniwersalny problem gwałtu. Takie książki są potrzebne czytelnikom. Jestem ciekawa jak do tak ciężkiego tematu podeszła autorka. Myślę że emocji pewnie nie zabraknie. A że jest to debiut, tym bardziej chciałabym tę książkę przeczytać.

  • Sylwia 14 listopada 2016jako20:31

    Nudne, monotonne życie… Przewidywalna codzienność… A może jakaś książka? Coś, co mnie zmieni na zawsze?

  • Dominika 15 listopada 2016jako17:18

    Mysle , ze ta ksiazka powinna być powierzona mi ,ponieważ na pewno u mnie będzie jej dobrze ,myślę ze tytuł bardzo nawiązuje do mnie i mojego życia. Nie bede czarowac , jaka to piękna ksiazka bo jej nie czytalam i właśnie dlatego chchialabym mieć ją w swojej biblioteczce aby ta opowieść była czytana i oglądana.Tytuł książki jest czarujacy i zagatkowy co daje w mojej głowie chęci do oglądania jej na swojej półce i wracania do niej w trudnych chwilach.

  • aga 15 listopada 2016jako21:42

    bo ta książka nie będzie u mnie półki grzała, wszystkim znajomym będę ją pożyczała.
    A potem długimi, zimowymi wieczorami, będziemy na jej temat dyskutowali 😉

  • Słodkinieprzyjaciel 16 listopada 2016jako01:32

    Od paru tygodni całą moją uwagę absorbuje pisanie magisterki, a że praca ma być z dziedziny historii, wciąż mam do czynienia z zawiłymi, nudnymi monografiami. O ile na początku takie badania wydawały się całkiem ciekawe, od niedawna stały się wprost nie do wytrzymania! W mojej głowie nastąpił kryzys spowodowany nadmiarem upchanych w niej faktów historycznych. Spojrzawszy na dzisiejszą datę pomyślałam „Ach to dziś Jan Zygmunt Hohenzollern złożył hołd lenny królowi Zygmuntowi III Wazie”. Gdy tylko zauważam jakiś numer, natychmiast przychodzą mi na myśl daty, kiedy kładę się spać mam przed oczami bitwy i traktaty pokojowe. Oczywiście, gdy zasypiam przenoszę się od razu na dwór Mieszka I czy Kazimierza Wielkiego, więc nawet we śnie odpocząć mi nie dadzą. Przyślijcie ratunek w postaci książki, która nie jest po brzegi wypchana datami i nazwiskami, a która pomoże mi odrerwać się na chwilę od tego historycznego szaleństwa! Błagam…

  • tayen 16 listopada 2016jako12:22

    Większość z nas ma w życiu taki moment, który bardziej niż inny kształtuje nas, odbija się na dalszym postępowaniu. Dla jednych jest to chwila niesamowitego uniesienia lub moment spełnienia marzeń, dla innych wstrząs. Książka „Co mnie zmieniło na zawsze” dotyka niezwykle ciężkiego i bolesnego tematu. Młoda bohaterka, zapewne pełna ufności do świata, była w momencie kiedy człowiek zaczyna szukać swojej drugi, stara się ustabilizować własne „ja”. I właśnie wtedy spotyka ją tragedia. Gwałt nigdy nie jest tylko brutalnym aktem na ciało, jest również gwałtem na psychice na duszy. Ciało się zregeneruje szybciej niż rozerwana najważniejsza istota w środku. Zostaje zabite zaufanie do ludzi (tym bardziej kiedy sprawcą jest bliska osoba), bo każdy człowiek staje się potworem. Bohaterka ukrywa się głęboko by nikt nie mógł więcej zranić, ale tym sposób nie zdoła się uleczyć.
    Często czytam trudne książki by móc zagłębiać się w ludzką psychikę, zrozumieć jej kruche mechanizmy. Gdy czytałam recenzję tej książki zrodziła się we mnie potrzeba poznania jej bliżej. Chciałabym poznać bohaterkę, poczuć jej ból by móc zrozumieć więcej. Chciałabym poznać jej drogę do uleczenia siebie, do poskładania z powrotem zniszczonego świata, bo wierzę że udało się jej to uczynić.

  • Monika 16 listopada 2016jako13:06

    Tematyka powieści nie należy do łatwych i przyjemnych. Nie mniej jednak interesuje mnie, w jaki sposób poradziła sobie z nim autorka Amber Smith. Sama zastanawiam się nad stworzeniem powieści i szukam natchnienia, inspiracji oraz technicznych zabiegów literackich, które mogłyby mi się przydać. Staram się czytać książki z różnych gatunków literackich, aby wyłuskiwać z nich przydatne informacje.

  • agf 19 listopada 2016jako23:49

    Trudne tematy są często spychane i omijane w literaturze popularnej. Przeważają te z happy endem, proste, nieskomplikowane. Myślę, że są bardziej poczytne z tego względu, że ludzie w swoim prawdziwym życiu mają wiele problemów i sięgając po książkę chcę od nich uciec, rozerwać się, mieć niejako rozrywkę. Czemu więc chciałabym ją przeczytać? Bo dla mnie ważna jest równowaga – po sielskich powieściach lubię sięgnąć po kryminał, po słodkim romansie po trudną tematykę. Dzięki temu zapewniam sobie odpowiednią dawkę bodźców i buduję grunt pod różne rozmowy towarzyskie. A te nie zawsze toczą się tylko o pogodzie.

  • Beata 20 listopada 2016jako00:54

    Przez dwadzieścia siedem lat byłam skupioną na sobie jedynaczką, żyjącą w swoim świecie, pełnym książek, kina i muzyki. Ale gdy cztery dni po urodzinach zostałam mamą, ten moment przewartościował całe moje życie. Od tej chwili już nie ja byłam najważniejsza, tylko moja córcia. I tak jest do tej pory, a za kilka miesięcy córka będzie pełnoletnia. I widzę teraz jaka córka jest do mnie podobna, jestem dumna, że zaszczepiłam w niej miłość do muzyki i książek. Dzielimy pasje, potrafimy godzinami rozmawiać, jesteśmy jednością. Macierzyństwo zmieniło mnie bardzo, raz i na zawsze.

  • Żaneta Ł. 23 listopada 2016jako14:56

    Napisze krotko. Kocham książki ! 😀

  • Kasia Parzątka - Lipińska 24 listopada 2016jako00:49

    Zawsze uważam, że aby odpowiedzieć na takie pytanie, trzeba mieć w sobie trochę więcej zdrowego egoizmu niż przeciętny człowiek. Innymi słowy: należy być kobietą. Najlepiej kobietą zaczytaną, bibliofilką i książkoholiczką, która to – aby zdobyć upragnioną książkę – posunie się do prawdziwie niecnego czynu, jakim jest wykorzystanie swych dwóch największych atutów, mianowicie ogromnych, pięknych, w żadnym wypadku sztucznych… Oczu! Wszak czyż jest na świecie ktoś, kto mógłby się oprzeć błagalnemu spojrzeniu zdesperowanej kobiety? Otóż to!
    Jednakże, gdyby to nie zadziałało, pokuszę się o taki oto powód: Nikt, powiadam, nikt nie zaopiekuje się lepiej ową książką niż ja! Moje półki są zawsze czyste i nieokurzone, wykonane z bardzo miękkiego, wygodnego drewna w kolorze olchy – okładka zatem będzie się na nich prezentować wyjątkowo korzystnie, zaznając przy tym zasłużonego luksusu. Pozostałe mieszkanki półek zostały poinformowane o ewentualnej nowej współlokatorce i przyjęły tę wiadomość bardzo pozytywnie. Nie musicie się więc obawiać, że Wasza drogocenna powieść zostanie odrzucona przez kogokolwiek! Jestem w stanie zapewnić jej komfort zarówno fizyczny, jak i psychiczny (co przy tematyce owej książki jest rzeczą nad wyraz istotną!), zatem nie zastanawiajcie się dłużej i podarujcie ją mnie: obie sprawimy sobie niebywałą przyjemność! A czyż to właśnie nie o to chodzi w czytaniu…? ❤❤❤

  • Dorota 24 listopada 2016jako12:03

    Powód jest błahy, to ja powinnam otrzymać tę książkę, gdyż ostatnio robiłam u Was zakupy książkowe i wszystko już przeczytałam…!!!!!!!!

  • mika19 28 listopada 2016jako00:36

    Zgadzam się z tekstem piosenki W. Młynarskiego:
    Jeśli za mało książek znasz –
    – to Ci wychodzi na twarz.
    Gdy nie wiesz, kim był J. S. Bach –
    – to spłaszcza Ci czółka dach.
    Nieznany Ci Edypa los –
    – to deformuje Ci nos.
    Gdy nie wiesz, co to savoir – vivre –
    – żuchwę masz grubą, aż dziw!

  • Małgosia 28 listopada 2016jako12:04

    Gdyby książka ta trafiła do mnie, to pewnością znalazłaby się w bibliografii mojej pracy magisterskiej. Piszę o nadużyciach i przemocy seksualnej, głównie z racji tego, że ciągle mam wrażenie, że jest to temat tabu i niechętnie się o nim mówi, a osoby, które jej doświadczyły, ciągle nie otrzymują odpowiedniego wsparcia. Historia Eden byłaby mi zatem potrzebna do tego, by lepiej zrozumieć problem, który opisuję. Pozycji naukowych na ten temat nie brakuje, często znajduję też wywiady z ofiarami przemocy seksualnej, ale powieści poruszającej ten problem jeszcze nie mam w bibliografii…
    Wydaje mi się, że przed Amber Smith było naprawdę trudne zadanie – przecież kwestię gwałtu trzeba opisać tak, by zawrzeć w nim niezwykle potężny ładunek psychologiczny ofiary, następstwa jego stale rosnącej bezsilności i lęku, no i oczywiście reakcję najbliższego otoczenie. Z tego, co czytam na forach poświęconych recenzjom książek, wynika że Amber Smith w książce „Co mnie zmieniło na zawsze”, umiejętnie zobrazowała czytelnikom nie tylko ciężkie społecznie zagadnienie przemocy seksualnej, ale w głównej mierze namalowała prawdziwy obraz poszkodowanego. Po zapoznaniu się z tymi opiniami, tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że książka ta przyda mi się jako pomoc naukowa.
    Znalazłam nawet cytat z tej książki, który na pewno znalazłby się w mojej pracy:
    „Uśmiecham się co prawda, ale coś jest z tym uśmiechem nie tak. Moje oczy mają w sobie coś takiego… jakąś tępą, martwą ciemność. Jakby czegoś we mnie brakowało. Nie umiem powiedzieć czego. Ale ta brakująca część to coś ważnego, coś kluczowego, coś, co zostało mi zabrane.”
    Smutne, prawda? Ale właśnie takich książek powinno być więcej na rynku. Bo właśnie takie mogą ocalić…

    • PanTomasz.pl 8 grudnia 2016jako10:09

      Gratulujemy wygranej 🙂

  • Edyta Ch. 28 listopada 2016jako14:00

    Zawsze mam problem z tym pytaniem: Dlaczego właśnie ja mam otrzymać nagrodę? I zawsze długo myślę czy odpowiedzieć i co napisać, bo to jest jak test, podczas uzupełniania którego zacinasz się na poleceniu: „Wymień trzy największe zalety, którymi się możesz poszczycić”. Trzeba siebie obnażyć ze skromności i pokory, postawić na piedestale i głośno wykrzyczeć: „Bo zasługuję na tę książkę”, „Ja pragnę jej najmocniej!'” …ciężko mi to przychodzi, nie lubię się tak wywyższać, nawet gdy chodzi o tak ciekawą lekturę.
    Uwielbiam tego typu powieści – takie, które wzbudzają cały wachlarz emocji, chwytają za gardło, nie raz mocno mną potrząsną i każą sobie odpowiedzieć na wiele pytań. Dzięki temu pozostają w pamięci na długo.
    Często pożyczam książki z mojej biblioteczki, więc mam pewne wyobrażenie, co się podoba moim koleżankom. Zwykle proszą o coś lekkiego, zabawnego, broń Boże, bez życiowych dramatów. Tyle, że takich historii jest na pęczki. Literatura ma służyć nie tylko rozrywce, ale i wywołaniu refleksji, stawienia czoła trudnym tematom! Namawiam je, tłumaczę, z coraz lepszym rezultatem, muszę się pochwalić 🙂 „Co mnie zmieniło na zawsze” to kolejna pozycja do przeforsowania dla szerszego grona czytelników. Jeśli nawet w powieściach zapanuje cisza odnośnie tematu gwałtu, to jak mają odważyć się mówić dziewczyny, które go doświadczyły i nie potrafią sobie poradzić z traumą?
    Stanę zatem na tym piedestale i poproszę: Nie milczmy, nie spychajmy tematu pod dywan…bardzo chcę przeczytać tę książkę, podyskutować o jej treści, puścić w świat…

  • iwonciaaa 28 listopada 2016jako14:26

    Zbliżają się Mikołajki i Święta, a ja już poszalałam z prezentami. Zwyczajnie nie mogę się obyć bez sprawiania przyjemności swoim bliskim ! Na początku planu zakładałam, że i dla siebie kupię jakiś miły kulturalny prezent. W końcu jestem kulturoznawcą, który dzielnie szuka pracy odbijając się od drzwi. Trzeba zadbać o samorozwój, żeby mieć o czym rozmawiać na rozmowach kwalifikacyjnych. A co jeśli pracodawca zapyta mnie, jaką ostatnio dobrą książkę czytałam!? Właśnie. Warto być na bieżąco. Fajnie by było by tak dla odmiany ktoś pomyślał o mnie i sprawił mi miły prezent.

  • Paulina S. 28 listopada 2016jako19:06

    Tak serio to chciałabym się zmienić, bo już się sama ze sobą nudzę. Może w tej książce znajdę jakąś inspirację, jak myślicie? Chyba warto spróbować 🙂

  • Joanna 29 listopada 2016jako00:31

    Jeżeli bardzo, bardzo czegoś pragniesz, jeżeli nie potrafisz o niczym innym myśleć, jeżeli oddałbyś wszystko za to… musi się to udać! A ja pragnę wygrać w tym konkursie. Niech zatem tak się stanie 🙂 Tak po prostu chce cały wszechświat 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)