Nieperfekcyjna mama

10 listopada 2016

nieperfekcyjna-mamagwiazdka-4Nieperfekcyjna mama – Dydzik Anna

Wydawca: Muza

„Nieperfekcyjna mama” to jedna z wielu książek, jaka widniała na mojej liście tych, które koniecznie muszę przeczytać. Zatem, gdy tylko otrzymałam propozycję jej zrecenzowania, bardzo się ucieszyłam. Dlaczego tak mi zależało na tej pozycji? Ponieważ sama od trzech lat jestem mamą (z tą różnicą, że ja mam jedną córeczkę, a autorka trzy). Ponadto od jakiegoś czasu obserwuję poczynania Ani, jej posty i komentarze na jednym z portali społecznościowych, które niejednokrotnie wywołują we mnie różnego rodzaju emocje – od śmiechu poprzez łzy, czytuję jej bloga, oglądam jej wizyty w stacjach telewizyjnych związane głównie z pojawieniem się jej książki na rynku wydawniczym. Poza tym wiedziałam, że nie będę miała do czynienia z poradnikiem, który będzie mi wskazywał co i jak mam robić, jak wychowywać dziecko, jak być idealną matką, jakie posiłki przyrządzać dla dziecka, co jest zdrowe a co nie, jakie metody wychowawcze stosować czy jak być jednocześnie perfekcyjną gospodynią domową i matką. „Nieperfekcyjna mama” to po prostu prawdziwa historia macierzyństwa, zbiór przeżyć autorki, jej doświadczeń, przemyśleń, wskazówek, spostrzeżeń, błędów, wątpliwości i wniosków. Anna Dydzik – jedna z najpopularniejszych blogerek w Polsce. Z wykształcenia technik analityki medycznej, prywatnie – mama sześcioletniej Martynki i dwuletnich bliźniaczek Pauliny i Liliany. Sama mówi o sobie, że idealna nie jest, jest za to autentyczna. Inspiruje i motywuje kobiety, czerpiąc z tego ogromną radość. Docenił to Jason Hunt, umieszczając ją w rankingu Najbardziej wpływowi blogerzy 2015 jako „nadzieja polskiej blogosfery”. (źródło: www.muza.com.pl) Zacznę może od okładki, która bardzo przykuwa wzrok (bynajmniej mój) i zachęca do zajrzenia do środka i zapoznania się z treścią. I nie chodzi mi tylko o jej kolorystykę, która nie ukrywam bardzo mi się podoba, a przede wszystkim o kobietę, wykonującą kilka czynności jednocześnie. Ale taka jest prawda. Każda kobieta będąca matką (ale nie tylko) każdego dnia, przez 365 dni w roku, 7 razy w tygodniu, 24 godziny na dobę spełnia mnóstwo ról. Jest matką, żoną, partnerką, kochanką, psychologiem, pielęgniarką, nauczycielką, kucharką, sprzątaczką, praczką, ogrodniczką, zajmuje się domem, wychowywaniem dzieci, prasowaniem, realizowaniem swoich pasji, spełnianiem marzeń oraz fotografem czy blogerką (w moim przypadku). Na raz jesteśmy w stanie realizować kilka zadań, potrafimy się na wszystkich skupić i ogarnąć wszystkie tematy. Oprawa książki idealnie współgra z jej zawartością i perfekcyjnie odzwierciedla rzeczywistość każdej z nas. Po otworzeniu książki, pierwsze na co zwróciłam uwagę to tekst umieszczony na skrzydełku. Mianowicie autorka proponuje nam – czytelniczkom przejście na „ty” i mówienie sobie po imieniu oraz w skrócie przedstawia siebie, a także stawia konkretną tezę: „(…) Bo tak naprawdę, mimo różnych decyzji i poglądów, jesteśmy bardzo do siebie podobne. Łączy nas przecież najważniejsza rola życia – bycie mamą”. Książka składa się z: prologu, trzech kolejno po sobie następujących rozdziałów oraz epilogu. Każdy etap podzielony jest na kilka mniejszych objętościowo podrozdziałów. Anna Dydzik przedstawia macierzyństwo ze swojej perspektywy i własnego doświadczenia. Wspomina przede wszystkim okres ciąży, porodu, połogu, powrotu do domu po rozwiązaniu, pierwszych dni i tygodni z niemowlakiem. Dzieli się swoimi emocjami (radość, smutek, strach, przerażenie, zmęczenie), przemyśleniami, obawami, lękami, wątpliwościami, refleksjami. Opowiada o swoich uczuciach związanych z narodzinami córeczek, o pierwszym przewijaniu, karmieniu, o nieprzespanych nocach, ząbkowaniu, godzeniu roli matki i gospodyni domowej oraz żony. Wskazuje różnice między porodem naturalnym a cesarką, przygotowywaniem własnych potraw a korzystaniem ze słoiczków przeznaczonych dla dzieci, karmieniem piersią a mlekiem modyfikowanym, a także ujawnia plusy i minusy szczepień. Ponadto w antyporadniku porusza wiele ciekawych zagadnień dotyczących m.in.: buntu dwulatka, odpieluchowania, lęku separacyjnego, dbania o więź z dzieckiem. Traktuje również o samopoczuciu kobiet w ciąży, braku komfortu psychicznego po porodzie, depresji poporodowej, o walce ze zbędnymi kilogramami po porodzie oraz osiągnięciu figury sprzed ciąży, dbaniu o siebie i dostrzeganiu w sobie nie tylko matki, ale również kobiety, dążeniu do bycia szczęśliwą oraz podchodzeniu do wielu kwestii z dystansem, angażowaniu mężczyzn do opieki nad dziećmi, wygospodarowywaniu czasu na wyjście na zakupy, fryzjera czy kawę z koleżanką. Poza tym wyszczególnia, jakie wewnętrzne zmiany zaszły w niej samej po urodzeniu dziewczynek, czego nauczyło ją macierzyństwo, jak podchodzi do udzielanych jej rad od cioć czy koleżanek oraz opowiada, jak reaguje na pytania typu: jaki miałaś poród? jak karmisz? czemu nie założyłaś dziecku czapki? itp. Przyznaję, że będąc w trakcie lektury książki, niejednokrotnie odnosiłam wrażenie, jakbym czytała o sobie i swoich przeżyciach. Czasem na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, niekiedy łzy, innym razem zamyśliłam się na dłużej wracając wspomnieniami do okresu, kiedy byłam w ciąży, potem bardzo trudnego porodu i wreszcie narodzin mojej małej, cudownej i prześlicznej córeczki, a następnie wielu wspaniałych chwil: pierwszego dotyku, pierwszego uśmiechu, pierwszego spojrzenia, pierwszego płaczu, pierwszego ząbka, pierwszego postawionego kroku, pierwszego wymówionego słowa… Wielokrotnie też w czasie czytania przytakiwałam, tym samym zgadzając się z autorką i wyrażając aprobatę. „Nieperfekcyjna mama” to książka bardzo prawdziwa, autentyczna, życiowa, szczera do bólu, a nawet powiedziałabym, że w pewnych momentach brutalna. Skłania do refleksji, wywołuje mnóstwo emocji, uświadamia, że oprócz tego, iż jesteśmy matkami, jesteśmy również (a może przede wszystkim) kobietami oraz pozwala zrozumieć pewne nasze (matek) zachowania i postępowania. Anna Dydzik pokazuje, że owszem, macierzyństwo jest piękne, radosne, przepełnione miłością i dumą. Ale jest również bardzo trudne, wymagające cierpliwości, skupienia, opanowania, poświęceń, uwagi oraz dystansu do wielu spraw. Antyporadnik jest skierowany do wszystkich kobiet, zarówno będących matkami, jak i przyszłych mam. Zdecydowanie polecam! „Powiedzmy w końcu na głos, że macierzyństwo to najtrudniejsza życiowa rola. I najpiękniejsza zarazem.”

Kasia T-J

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)