Odprowadzam ciszę

4 sierpnia 2017

Odprowadzam ciszę – Alicja Masłowska-Burnos

Wydawca: Psychoskok

Kilka miesięcy temu, po raz pierwszy spotkałam się z twórczością Alicji Masłowskiej- Burnos. Tuż po przeczytaniu jej debiutu „Nie wchodź w moją cisze” Zrodziło się we mnie sporo emocji. Zastanawiałam się czując nieustanny niedosyt, w jakim kierunki, zmierzać będzie autorka, w kolejnych tomach „Trylogii ciszy”. Już na wstępie muszę przyznać, że autorka kompletnie mnie zaskoczyła. Fabuła została tak skonstruowana, aby nieustannie zaskakiwać czytelnika. Jestem pełna uznania, dla pasji, którą autorka wkłada w pisanie powieści. Spójność narracji, szczegółowość, jednak nigdy monotonia opisywanych miejsc i zdarzeń, to zdecydowanie mocna strona tej powieści. Jak wynika z podziękowań, które są umieszczone na wstępie powieści Masłowska- Burnos, konsultowała powieść z prawnikami, lekarzami czy funkcjonariuszami służby więziennej… Co zdecydowanie, wyszło książce na plus, dodając jej charakteru i wiarygodności. Czytając wyobrażałam sobie Maję, główną bohaterkę, czułam stan emocjonalny, w którym się znajdowała, podobnie było z innymi postaciami. Bardzo podoba mi się, to że w tej części poznajemy również Adama, dzięki czemu rozumiemy jego szarmanckie i pełne miłości podejście do Mai, które w pierwszej części trochę mnie irytowało, było zbyt wyidealizowane. Tu Starski, staje się prawdziwym mężczyzną, już nie tak bajkowym jak w ,, Nie wchodź w moją ciszę” Kochanek Mai to mężczyzna z krwi i kości, nie pozbawiony wad. Autorka chyba celowo na początku zmyliła czytelnika, w taki sposób, aby myślał on, iż czyta kolejną erotyczną powieść w stylu Greya, czy Crossa. Każdy, kto tak sądził, pozytywnie się rozczaruje. Zdecydowanie, druga część jest dojrzalsza i jeszcze bogatsza od pierwszej, w cenne przemyślenia. Bardzo podoba mi się sposób, opisywania scen erotycznych w powieści. To piękna, zmysłowa i kusząca erotyka. Scen jest w sam raz, tylko kilka, ale napisanych pięknie i ze smakiem. Rozbudzają jedynie fantazję czytelnika. Nie brakuje tu również opisów pięknej i wzruszającej, kobiecej miłości. To mądra i przemyślana powieść. Cóż pozostaje nam już tylko wyczekiwać, ostatniej części ,, Trylogii ciszy” Ciekawe czym jeszcze, zaskoczy nas Pani Alicja, widzę że po tej autorce możemy spodziewać się już chyba wszystkiego, a poprzeczka, którą sobie ustawiła, zawisła bardzo wysoko. To jedna, z tych powieści, która po przeczytaniu zostaje z czytelnikiem. Może nawet na całe życie…

autor: Ania19

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)