Pierworodna

18 sierpnia 2017

Pierworodna – Lee Tosca

Wydawca: IUVI

Akcja „Pierworodnej” rozgrywa się od razu po wydarzeniach z „Potomków”. Audra odkryła już, co takiego starała się chronić, co było głównym powodem wymazania sobie pamięci. Jest zła, bo dociera do niej, że cały ten zabieg stracił sens, skoro i tak znowu o tym wie. Ale jest jeszcze bardziej zdeterminowana, żeby osiągnąć swój cel – wykończyć Historyka, zakończyć wojnę pomiędzy Potomkami, a Dziedzicami. Nie jest sama, ma przyjaciół, na których zawsze może liczyć. Czy im się to uda? Czy w końcu Potomkowie Krwawej Hrabiny będą mogli żyć spokojnie? W tej części pojawiło się to,czego zabrakło mi w pierwszej. Gdy odkładałam czytanie, moje myśli krążyły wokół tej historii, byłam ciekawa co będzie dalej, była ta niepewność. „Pierworodną” czytało mi się naprawdę szybko i ciągle się zastanawiałam, jaki będzie finał danego wątku, akcji. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że akcja wciąga od pierwszej strony! Ciągle coś się dzieje, cały czas autorka trzyma nas w napięciu, nie da się przewidzieć, co wydarzy się potem. Tosca wykorzystała tu naprawdę sporo zwrotów akcji. Nieraz myślałam (ach, jakże naiwnie), że już będzie wszystko okay – a tu bum! Znowu coś się wydarzyło ;P Jeśli chodzi o bohaterów, to naprawdę ich polubiłam. Oczywiście mam na myśli tych głównych, przyjaciół Audry. Wszyscy mieli w sobie „to coś”, dzięki czemu wzbudzili moją sympatię. Każde z nich, było gotowe chronić, nawet za cenę własnego życia, siebie nawzajem. Ogólnie to uwielbiam Toscę za wykorzystanie polskiego akcentu w postaci chłopaka z polskimi korzeniami. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię natykać się na wzmiankę (pozytywna oczywiście) o naszym kraju w książkach zagranicznych autorów. Tosca Lee zgrabnie wplotła w fabułę watek miłosny. Nie jest on przesadzony, można nawet powiedzieć, że został zepchnięty na dalszy plan. Autorka pokazała, że jeśli się kogoś kocha, to jest się w stanie zrobić dla tej osoby wszystko, nie ważne jak trudne byłoby to zadanie – nie opuszcza się tej osoby. Bo razem można wiele. W przypadku tej dylogii, coś takiego, jak klątwa drugiego gorszego tomu nie istnieje. Ta część jest o wiele lepsza, o wiele ciekawsza niż pierwsza. Czyta się ją tak samo szybko, a to za sprawą naprawdę przystępnego, ciekawego stylu pisania autorki. Przez jej książki się po prostu… płynie. Z chęcią przeczytam inne jej książki, jeśli zostaną wydane w Polsce. A Wam tymczasem mogę powiedzieć, żebyście koniecznie po przeczytaniu „Potomków” sięgnęli i po drugą część 😉 Nawet gdyby pierwsza nie spełniła waszych oczekiwań, dajcie szansę tej. zabookowanyswiatpauli.blogspot.com

autor: Paula

Jeden komentarz

  • Gosia 18 sierpnia 2017jako12:10

    Nie czytałam pierwszej części, ale chyba się jednak nie skuszę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)