Playlist for the Dead

10 sierpnia 2016

Playlist for the Deadgwiazdka-4Playlist for the Dead – Falkoff Michelle

Wydawca: Feeria

Muzyka jest czymś niesamowitym. Wywołuje emocje, odkrywa piękno. Za pomocą dźwięków przekazuje myśli z głębi serca, historie ludzi wypełnione różnymi uczuciami. Pełne szczęścia, nie raz melancholii, czy rozpaczy. Potrafi także przywoływać wspomnienia, a czasem pozwala nawet zrozumieć. Ale właśnie… co zrozumieć? Sam i jego przyjaciel Hayden byli nierozłączni. A przynajmniej do chwili, gdy któregoś ranka Sam znajduje go martwego. Wszystko wskazuje na jedno: to było samobójstwo. Coś okropnego zdarzyło się na imprezie, a jedyny sposób na poznanie prawdy to playlista, którą pozostawił zmarły. A na niej utwory, które nie przynoszą jasnych odpowiedzi. Ale Sam jest zdeterminowany poznać prawdziwy powód jego śmierci. Z czasem okazuje się, że wcale tak dobrze go nie znał… Czy odkryje wszystkie tajemnice i zrozumie wybór Haydena? Do tej książki przyciągnął mnie przede wszystkim motyw muzyki, która przez cały czas towarzyszyła bohaterom. Stała się wskazówką do odkrycia prawdy. Muszę przyznać, że autorka miała całkiem ciekawy pomysł – ustanowiła piosenki kluczem, który miał poprowadzić Sama. Dodatkowo każdy rozdział zaczynał się tytułem jednego z utworów znajdujących się na playliście, co pozwalało się wczuć w ten specyficzny klimat. Osobiście kojarzyłam zaledwie kilka, ale mam zamiar przesłuchać wszystkie. Bohaterowie byli ciekawie wykreowani. Najbardziej ciągnęło mnie do Haydena, który nie brał czynnego udziału w akcji z prostego powodu: był martwy. Jednak okazał się bardzo tajemniczą osobą. Najlepszy przyjaciel krok po kroku odkrywał jego drugie oblicze, które z każdą stroną okazywało się coraz bardziej zaskakujące. Samobójstwo miało wpływ również na pozostałych – ta strata całkowicie ich zmieniła. Musieli żyć z poczuciem winy i stopniowo zacząć tworzyć się na nowo, a w szczególności Sam, który był z nim najbliżej. Spodobała mi się jego postawa – za wszelką cenę próbował zrozumieć swojego przyjaciela i był pełen nadziei, że mu się uda. Czytając „Playlist for the Dead” odkryłam coś bardzo istotnego. Autorka ciągle kładła nacisk na to, że każdy prowadził swoje sekretne życie, które nie pasowało do osobowości, jaką przedstawiał światu. Myślę, że próbowała uświadomić nam, czytelnikom, jak różni potrafią być ludzie. Bo czasami może okazać się, że tak naprawdę nie znaliśmy osoby, z którą spędziło się większość życia… Pojawił się również wątek romantyczny, ale był on raczej tłem wydarzeń. Michelle Falkoff skupiła się przede wszystkim na dochodzeniu prawdziwej przyczyna samobójstwa Haydena, przy okazji – dzięki pojawieniu się Astrid – pokazała Samowi smak pierwszej miłości. W rezultacie cała historia nie była aż tak smutna, jak mogłoby się wydawać. Podsumowując, „Playlist for the Dead” to opowieść o stracie i przyjaźni, która nie znika nawet po śmierci. Jest jak wędrówka po przeszłości z muzyką w tle. Na początku Hayden był jedną wielką zagadką. Dopiero stopniowo wszystkie elementy zaczęły się układać w spójną całość. Autorka miała interesujący pomysł na książkę, dała mi wiele do myślenia i nauczyła jak ważne jest słuchanie innych. Powinna się spodobać fanom young adult. Nie brak tu przyjaźni, miłości, czy prób tworzenia swojego życia od nowa. Czy warto? O tym trzeba już przekonać się na własnej skórze.

Klaudia Mordarska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)