Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi

20 listopada 2016

poradnik-dla-smokow-zywienie-i-wychowanie-ludzi_okladkagwiazdka-4Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi – Yep Laurence, Ryder Joanne

Wydawca: IUVI

Wydanie bardzo mi się podoba, uwielbiam takie kanciate książki 🙂 Powieść ma trochę ponad 200 stron i jest niesamowicie wygodna, a ogromna czcionka jeszcze bardziej potęguje komfort czytania. Ilustracja na okładce stylizowana jest na staromodny, baśniowy klimat, co pięknie podkreśla tematykę książki, chociaż w pewnym stopniu także stoi w opozycji do niej, ale o tym później. Moje serducho skradł jednak tył tej pozycji. Jest przepiękny! Trochę jak stare tapety w szlacheckich pałacykach. W dodatku mam cudowną zakładkę tematyczną! Widziałam gdzieś ostatnio zdanie, które utkwiło mi w głowie, jakoby dobra książka dla dzieci to taka, przy czytaniu której dorośli się nie nudzą. Nic dodać nic ująć. Świetny, okrutnie chwytliwy tytuł zachęci do siebie każdego fana smoków i nie tylko. Ja nie pałam wielką miłością do tych stworów a mimo to – dałam się uwieźć historii Panny Drake i Winnie. Każdy rozdział zaczyna się kolejną zasadą, którą kierować się należy przy wychowaniu swojego człowieka 🙂 Oczywiście fabuła jest bardzo prosta i nie ma co oczekiwać zaskakujących zwrotów akcji ;). Ostatnio namiętnie czytam powieści fantasy i przyznam, że „Poradnik dla smoków…” jest niesamowitą odmianą. Już zapomniałam jak to jest przeżywać tak nieskomplikowaną historię i czerpać z niej bajeczną przyjemność. Choć bohaterowie są jednowymiarowi (w końcu to książka dla dzieci) – zaskarbili sobie moją sympatię. Panna Drake to kosmiczna zrzęda, która wbrew sobie bardzo przywiązuje się do ludzi. Jest bardzo utalentowaną czarodziejką i zna oszałamiające sztuczki, których nie zawaha się nam pokazać ;). Które dziecko jej nie polubi? W dodatku jest ogromną fanką spokojnych wieczorów przy filiżance herbaty i książce. Nie ukrywam, że zaplusowała (nie wiem czy jest takie słowo, jeżeli nie – to już jest) tym u mnie 😀 Do tego Winnie – towarzyska, wygadana, nosząca na plecach zbyt duży bagaż doświadczeń jak na jej wiek. Mimo to jest niezwykle sympatyczna, twarda i poradzi sobie z każdą przeszkodą. Każdy maluch będzie się z nią utożsamiał, ponieważ każdy (bez wyjątku) chce być tak silny i bohaterski jak ona! Dziwna para – smoczyca i mała dziewczynka, obie tak różne i podobne jednocześnie. Każda z nich przeżyła kolosalną stratę i żeby nie czuć się samotnie, a także pogodzić się z nią – potrzebuje drugiej. Najzabawniejsze jest to, że Panna Drake traktuje Winnie jako pupila, który wymaga oswojenia. Natomiast sama Winifred myśli, że smoczyca należy do niej. Jednak ich relacja szybko się zmienia. Jeżeli chodzi o słownictwo – jestem trochę zadziwiona, ponieważ jest ekstremalnie urozmaicone. W książkach dla dzieci raczej używa się prostych terminów, unika się tych bardziej skomplikowanych, czy takich, których maluch nie spotyka na co dzień (wiecie, że jeszcze na początku lat 60. ubiegłego wieku poprawną formą tego sformułowania było „na codzień”? #mądrościKasiowe). Tutaj natomiast autorki pięknie wybrnęły z tej dość problematycznej kwestii. Oczywiście niektórych słów dziecko nie zrozumie – to jest pewne, więc na pewno albo będzie was o nie pytać, albo po prostu sobie dopowie ich możliwe znaczenie, czyli wyobraźnia pójdzie w ruch. Obie drogi fenomenalnie rozwiną nasze dziecko, ale nie bójcie się – brak zrozumienia niektórych wyrazów na pewno go nie zniechęcą. Historia ta wręcz opływa w mądrości i zachwycające morały. Kiedy będziecie zmęczeni ciągłym, wnikliwym analizowaniem skomplikowanych powieści – to cudo na pewno będzie interesującym, odprężającym przerywnikiem. Sama kiedyś poproszę swojego faceta, żeby poczytał mi do snu „Poradnik dla smoków…”, kurcze! Człowiek ma szansę znów poczuć się dzieckiem! Winnie straciła ojca – śmierć bliskiej osoby jest trudnym tematem nawet dla nas – dorosłych, więc jak wielkim przeżyciem musi być ono dla dziecka. Tutaj jest to pięknie przedstawione, dziesięciolatka jest imponująco silna, choć nie boi się też łez. Pokazuje nam, że czasem trzeba poświęcić coś naprawdę dla nas ważnego w imię większego dobra. Bardzo rozbawiły mnie niektóre zasady, które rodzice starają się wpoić swoim pociechom, a które tu zostały bardzo sprytnie wplecione w fabułę. Mam na myśli to, że nie wolno zapominać o posiłkach i należy odżywiać się regularnie. Wyobraźcie sobie taką sytuację: smok i mała dziewczynka walczą z potworami, i próbują je złapać. Kilka już przechwyciły, jednak jeszcze parę im zostało. Nagle przerywają gonitwę i wspólnie postanawiają, że muszą wypić ciepłą herbatę oraz coś zjeść, żeby miały dużo siły i energii na dalszy pościg. Może wam się to wydawać śmieszne, gdy to tak opisuję, ale to było tak zgrabnie wpięte w akcję, że jestem pełna podziwu :D. Na początku wspominałam o tym, jak w pewnym sensie ta bajkowość okładki stoi w opozycji do tematyki. Chyba dawno nie czytałam żadnych bajek, czy opowiadań dla dzieci, ponieważ w moich czasach smoki nie miały nowoczesnych telefonów, nie przeszukiwały internetu, gdy uczyły się zaklęć i nie prenumerowały magazynów modowych :D. Powiem wam jednak, że bardzo mi się to unowocześnienie smoczycy podobało! Przeczytanie tej historii było świetną przygodą, choć dla starszych czytelników może wydawać się zbyt prostą opowieścią – moim zdaniem czasem warto trochę odpuścić i po prostu się wyluzować! Całość jest niesamowicie ciepła i aż serducho się raduje, gdy czyta się coś tak lekkiego i serdecznego. Egzemplifikacje wykonane przez ilustratorkę Harry’ego Pottera na pewno umilą czytanie tej książeczki. Tę książkę polecam zwłaszcza do czytania na dobranoc, a jeżeli do samodzielnego zapoznawania się – to raczej dla ciut starszych dzieci, ponieważ np. 7-latek może sobie z nią nie poradzić. Chociaż co ja tam wiem, przecież nie mam dzieci 😀 Oczywiście dla was wszystkich – którzy czytacie, bądź przelatujecie po łebkach – również! 😀 Jak widzicie fanka pełnokrwistych i obrzydliwych horrorów/ thrillerów/ kryminałów została zdecydowanie kupiona przez autorki! https://kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com/2016/11/poradnik-dla-smokow-zywienie-i.html

kasi-recenzje-ksiazek.blogspot.com

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)