Rewizja

3 listopada 2017

Rewizja – Remigiusz Mróz

Wydawca: Czwarta Strona

Remigiusz Mróz (ur. 15 stycznia 1987 w Opolu) – polski pisarz, autor powieści oraz cyklu publicystycznego „Kurs pisania”. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Leona Koźmińskiego w Warszawie, gdzie uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych.* Seria z Joanną Chyłką i Kordianem Oryńskim jest jedną z moich ulubionych. Możecie się zdziwić, bo przecież drugi tom przeczytałem w grudniu 2015 roku (!). Moje zaległości wynikają z tego, że ja nie chcę przez połowę swojego życia czytać tylko Mroza. Jestem jego fanem, ale jest mnóstwo książek, które również chcę poznać. Dlatego dopiero teraz sięgam po trzeci tom. W dość okrutny sposób giną córka i żona pewnego robotnika. Ich polisa na życie jest tak ogromna, że ubezpieczyciel nie za bardzo spieszy się z wypłatą pieniędzy, a poza tym ów robotnik szybko zostaje oskarżony. No bo przecież zrobił to dla pieniędzy z polisy. Tym bardziej, że pojawiają się dowody… Wyjść z opresji pomaga mu pewna znana prawniczka. Spośród trzech pierwszych tomów tej serii, „Rewizja” jest najgorsza, ponieważ akcja tego utworu ani nie biegnie na łeb na szyję, ani nie trzyma mocno w napięciu. Wprawdzie szybko mi się ją czytało i byłem ciekawy zakończenia, które, nawiasem mówiąc, jest dobre, ale w porównaniu z Kasacją czy Zaginięciem wypada blado. Autor posługuje się prostym i lekkim językiem. Pojawiają się wulgaryzmy (oczywiście nie bez powodu), ale nie zostały one nadużyte. Książka porusza problem nietolerancji i uprzedzeń wobec Romów. Bardzo dużo osób nie toleruje tej grupy etnicznej, często oskarżając ich o coś, np. kradzież czy morderstwo, bo są Cyganami. Remigiusz Mróz przybliża troszkę ich historię (szczerze powiem, że na ich temat nie wiedziałem nic, bo nigdy jakoś się nimi nie interesowałem). Jest to jeden z ciekawszych wątków Rewizji. Wadą tej książki są dwie naciągane sytuacje. Mam na myśli moment spotkania Chyłki z Żelaznym. To spotkanie jest dość dziwne, a jego przebieg jeszcze dziwniejszy. Decyzja jaką Artur podejmuje jest do niego niepodobna i ja tego nie kupuję. Nie mogę wam powiedzieć dokładnie o co mi chodzi, bo byłby to spoiler. Druga sytuacja rozegrała się pod koniec utworu. Wtedy Chyłka spotkała się z pewnym jegomościem. Wynik tego spotkania jest nieprawdopodobny. Kasację i Zaginięcie czytało mi się szybko i nie mogłem się od nich oderwać. Odniosłem wrażenie, że w Rewizji ta cała sprawa morderstwa zeszła gdzieś na bok, a na pierwszy plan wysunęły się wątki obyczajowe, które nie ukrywam trochę mnie nużyły. Zakończenie utworu jest świetne i nie mogę się doczekać, aż sięgnę po czwarty tom, ale za bardzo nie zmienia ono tego, co myślę na temat tej powieści. Chyłka, którą uwielbiałem ponad wszystko i uważałem za najlepszą bohaterkę spośród wszystkich, stała się irytującą alkoholiczką, która utraciła swoją klasę i profesjonalność. Oczywiście nadal jest ona chamska, ma niewyparzony język i zawsze musi mieć ostatnie zdanie. Jestem zły, że Remigiusz Mróz zniszczył to, co było najlepsze w tej serii. Nierealne jest to, że ktoś chciałby, aby taka osoba broniła go. Minusem utworu też jest to, że na temat życia prywatnego Kordiana jest mało informacji, a o Joannie wie się więcej, a przecież to ona jest postacią, która broni swojej prywatności. Coś tu nie gra. Uważam, że relacja Zordona i Chyłki została słabo przedstawiona. Natomiast postać Langera jest plusem, bo nadaje tajemniczości, a niekiedy wywołuje dreszcze. To taki dodatkowy smaczek. Podsumowując, trochę jestem zawiedziony. Spodziewałem się świetnego thrillera prawniczego, a dostałem utwór, który jest dobry, ale nie zachwyca. * Źródło – Lubimy Czytać

autor: Sebastian Czapliński

Jeden komentarz

  • Gosia 6 listopada 2017jako15:01

    Również oczekiwałam świetnego prawniczego thrillera 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)