Rywalki 5. Korona

6 listopada 2016

rywalki-5-korona_okladkagwiazdka-5Rywalki 5. Korona – Cass Kiera

Wydawca: Jaguar

Piękne suknie, kryształowe tiary, magiczne bale — wydawałoby się, że to jest najważniejsze w życiu księżniczki. Nic bardziej mylnego. Wielogodzinne sesje z posłami, zapewnienie bezpieczeństwa kraju, trudne decyzje — to jest prawdziwe. Szczególnie w przypadku przyszłej następczyni tronu. Królowej, która nie ma w życiu łatwo. Z każdej strony atakują ją media, spotyka się z wielkim szowinizmem na sali obrad, a poza tym musi wybrać jednego z trzydziestu pięciu kandydatów na przyszłego króla. Co zrobić, jeśli jej serce bije do kogoś innego? Co jest ważniejsze — miłość czy ojczyzna? Z tym wszystkim musi zmierzyć się Eadlyn — przyszła królowa Illei. Zapraszam was na recenzję ostatniej książki Kiery Cass o rodzinie królewskiej i Elicie pt. ,,Korona”. ,,- To mlecz — powiedziałam. (…) – Wiem. Jedni zobaczą w tym chwast, inni piękny kwiat. Kwestia perspektywy.” Eadlyn Schreave, przyszła następczyni tronu Illei, ma na swojej głowie wiele problemów. Jej matka dostała zawału serca i teraz jest w śpiączce. Ojciec nie nadaje się do rządzenia krajem, więc dziewczyna musi sama zarządzać krajem. Jej bliźniak uciekł z kraju i politycy chcą wywołania wojny z Francją i obarczenie Ahrena zdradą stanu. Eadlyn musi temu wszystkiemu zapobiec. Stary znajomy z dzieciństwa – Marid przychodzi jej z pomocą, ale niebawem wychodzi na jaw, że chce korony dla siebie i nic go nie powstrzyma. To nie koniec problemów księżniczki. Opinia publiczna na nią naciska i musi czym prędzej wybrać jednego z kandydatów na męża. Problem w tym, że jej serce bije do kogoś innego. Co wybierze Eadlyn — miłość czy obowiązek wobec kraju? Jaki sekret rodziny Schreave wyjdzie na jaw? Czy America się obudzi? Jedno jest pewne — czas biegnie coraz szybciej i Eadlyn musi podjąć decyzję, która zmieni całe jej życie. ,,Może to nie pierwsze pocałunki powinny być takie szczególne, tylko ostatnie.” ,,Korona” to pełna ciepła oraz magii książka, która zajmie wyjątkowe miejsce w moim sercu. Powiem szczerze, że nie chciałam jej zbyt szybko zaczynać. Nie dlatego, że mnie nie interesowała. Nie chciałam zakończyć mojej przygody z rodziną królewską. Nie byłam na to gotowa. Niestety nie wytrwałam w tym postanowieniu i niebawem ją zaczęłam. Zarwałam nockę, ale powiem wam, że było warto. Zacznijmy od początku. Ta książka jest kontynuacją historii Eadlyn — córki Americi i Maxona, których znamy z serii ,,Rywalki”. Dziewczyna jako pierwsza wstąpi na tron i musi wybrać jednego z trzydziestu pięciu kandydatów. Wynika z tego wiele problemów. Jestem zaskoczona przemianą, jaką przeszła księżniczka, ale o tym później. W książce ukazany jest problem pomiędzy miłością a poczuciem obowiązku. Co jest ważniejsze? Na to pytanie każdy z nas powinien odpowiedzieć sobie sam. Eadlyn również stanęła przed tym problemem. Poruszany jest tu również temat homoseksualizmu. W ,,Koronie” dwójka chłopców, którzy biorą udział w Eliminacjach, zakochuje się w sobie. Widzimy tu różne opinie zarówno społeczeństwa, jak i pojedynczych osób na ten temat. Mogę wam powiedzieć, że ,,Korona” jest niezwykła. Jestem wdzięczna autorce, że zakończenie, które najbardziej mi pasowało i którego pragnęłam, pojawiło się w książce. Szkoda, że Kiera Cass nie chce pisać już o Eliminacjach i nie będzie żadnych dodatków do serii. Mam nadzieję, że kiedyś zmieni zdanie. ,,Trzeba pogodzić się z istnieniem niedoskonałości, nawet w rzeczach, które wydają się całkowicie doskonałe.” Eadlyn Schreave przeszła dużą przemianę od początku trwania Eliminacji. Na początku irytująca, młoda dziewczyna przeszła przemianę w piękną, silną oraz pewną siebie kobitę, która gotowa jest wstąpić na tron i objąć panowanie nad krajem. Przed nią wiele trudnych wyborów. Na początku jej nie lubiła, ale teraz widzę, że była to skorupa, pod którą się chowała. Ahren wybrał miłość i teraz musi żyć z tego konsekwencjami. Dowiadujemy się, co czuł, kiedy jego mama trafiła do szpitala. Uczucie, które łączy Maricę i Maxona jest przeogromne. Widać to w tym, jak mężczyzna opiekuje się żoną w szpitalu. Nie je, nie śpi, tylko czuwa. Są idealni w swojej niedoskonałości. Eric od samego początku zdobył moje serce. Nieśmiały, poważny chłopiec zaczyna się otwierać i próbuje zdusić w sobie uczucie, które zaczyna czuć do Eadlyn. Henri — wieczny optymista, którego największą miłością jest gotowanie, stara się nauczyć angielskiego. Dla Fox’a nadal najważniejsza jest rodzina. Stosunki między księżniczką a Kilem zaczynają nabierać kształtu. Mężczyzna gotów jest porzucić swoje marzenia, by pomóc swojej przyszłej królowej. Również jego siostra staje się mniej nieznośna. Ean w końcu zaczyna się otwierać na innych i nawiązuje przyjaźnie z innymi kandydatami o rękę Eadlyn. Wychodzi ze swojej skorupy i mamy okazję poznać innego człowieka. Hale zaczyna zdawać sobie sprawę, że jego serce bije szybciej na myśl o pewnym mężczyźnie. Zdaje sobie sprawę, że może zostać przez to ukarany, ale jego serce jest niewzruszone. Marid na początku był pomocnym mężczyzną, który niebawem wyjawił swoją prawdziwą naturę. Lucy i Aspen nadal starają się o dziecko i w ,,Koronie” widzimy jak relacje między kapitanem a królem,przerodziły się w przyjaźń. Lady Brice od dawna towarzyszy Maxon’owi w prowadzeniu kraju. Miła, ciepła kobieta szybko zdobywa serce przyszłej następczyni tronu. Chciałabym, żeby autorka napisał kiedyś dodatki do serii o paru bohaterach. ,,- Złam tę głupią zasadę, Eadlyn. Wyjdź za mężczyznę, którego kochasz. Jeśli jest dość dobry, by zdobyć twoje serce, z pewnością zyska moją aprobatę. A jeśli poddani go nie uznają twojego wyboru, to będzie ich problem. Kim ty jesteś? – Jestem Eadlyn Schreave. Nikt na całym świecie nie jest potężniejszy ode mnie — powiedział bez zastanowienia. Skinął głową. – Masz zupełną rację.” ,,Korona” to niezwykle ciepła książka, która na zawsze pozostanie w moim sercu. Szkoda, że Kiera Cass nie chce pisać więcej książek o rodzinie królewskiej. Dzięki autorce trafiam na niezwykłą serię, która pozwoliła mi przenieść się do świata księżniczek. Poznałam odważną Americę, cudownego Maxona, wytrwałą Eadlyn oraz wiele innych bohaterów, o których nigdy nie zapomnę. Wiem, że często będę powracała do świata Illei i moich ulubionych postaci. Dzięki tej serii zyskałam niesamowite wspomnienia, które już na zawsze pozostaną ze mną. Jeśli jeszcze nie przeczytaliście ,,Korony” czym prędzej biegnijcie do księgarni i kupujcie. Nie uda wam się odłożyć tego, co nieuniknione — kiedyś będzie musiał nastać koniec. Zapewniam was, że będzie słodki i niezwykle romantyczny. A może wasza przygoda z literaturą Kiery Cass się jeszcze nie zaczęła? Nie zastanawiajcie się — czym prędzej po nią sięgajcie i przeżywajcie przygody Americi, Maxona oraz Eadlyn. Nie zawiedziecie się. Polecam!

Klaudia Aleksandra Grabowska

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)