W ogień Tom 1

29 lipca 2016

804304gwiazdka-4-5W ogień Tom 1 – Seno Ewa

Wydawca: Feeria

Zastanawialiście się kiedyś jakie jest Piekło? Jak może tam być? Czy Piekło to tylko ból i cierpienie? Kara za grzechy? A może tak naprawdę Piekło jest odjazdowe? Dla nastoletniej Em ojciec był całym światem. Troskliwy, czuły człowiek, na którego zawsze można było liczyć. Całkowicie inny niż matka- materialistka. Ta nigdy nie przejmowała się losem córki. Wszystko robiła pod publikę, nie z troski czy miłości. Śmierć ojca jest dla dziewczyny tragedią. Wydawałoby się, że cały świat wraz z odejściem rodzica legł w gruzach. Jednak matka Em bardzo szybko się pocieszyła. Kobiety wyprowadzają się do ekskluzywnego domu. Nastolatka musi porzucić wszystko co kochała. Najgorsze jest to, że przeprowadzka rozdziela dwie najlepsze przyjaciółki. Zmiana miejsca zamieszkania jest dla Em wielkim przeżyciem. Tylko telefony przyjaciół dają jej namiastkę normalności i pozwalają przetrwać. Chłopczycy z brakiem własnego stylu ciężko jest odnaleźć się w nowej szkole wśród mięśniaków i klonów lalki Barbie. Em od momentu przyjazdu do Nowego Jorku marzyła tylko i wyłącznie o powrocie, o wspólnych wakacjach z Emmą – jej najlepszą przyjaciółką. Okazało się jednak, że nie będzie miała do kogo wracać… Gdy Emmę dosięga ogromny cios ze strony rówieśników, ta nie jest w stanie sobie z tym poradzić. Jedynym wyjściem było… samobójstwo. Ośmieszona, pozostawiona sama sobie dziewczyna, podejmuje ten desperacki krok. Em jest w stanie zrobić wszystko, by pomścić śmierć przyjaciółki. Wtedy, gdy zdaje się, że gorzej już być nie może pojawia się On. Tajemniczy, przystojny, z ciekawymi, a wręcz nieziemskimi umiejętnościami. Jest diabłem! Czy jego urok, a może chęć pomsty najlepszej przyjaciółki będą w stanie zmusić Em do zaprzedania swej duszy? Czy to nie dziwne, że w takiej chwili to diabeł wyciąga pomocną dłoń? I to taki nowoczesny… Em była w stanie podjąć współpracę z najczarniejszą z najczarniejszych postaci. Zrobiła to. Podpisała kontrakt z diabłem (cyrograf to tylko głupi wymysł ludzi). A potem wszystko się zmieniło… Gdy nadchodzi pora zemsty sprawy zaczynają się komplikować… „W ogień” udowadnia czytelnikom, że niektóre decyzje i wybryki mogą nieść ze sobą ogromne, poważne konsekwencje. Zanim podejmiemy jakieś działanie zawsze powinniśmy zastanowić się dwa razy. Czy wypada? Czy to w porządku? Czy przez tę decyzję nikt nie zostanie zraniony? Myślałam, że książka do końca zostanie utrzymana w takim poważnym klimacie, ale przyznaję, że niespodzianka była ogromna… Tak jak już wspomniałam, początkowo stawiałam na książkę w poważniejszym, a poźniej w mocniejszym klimacie. Wydawało mi się, że książka będzie fajna, pełna niebezpiecznych przygód, ale głównie skupiła się na seksie (w dość delikatny sposób, ale jednak) – przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Boże, czego w tej książce nie było! Zaglądanie do łóżek diabelskim pomiotom, seks z diabłem! Początkowo fabuła zapowiadała się super. Później zaczęła mnie śmieszyć. Ale co jest w tym najdziwniejsze? Wciągnęłam się! Przeczytałam tę książkę w parę godzin i nie mogę doczekać się kontynuacji. Bardzo podobał mi się sposób kreacji bohaterów. Autorka skupiła się na uczuciach, emocjach i psychice bohaterów przewijających się na kartach książki. Do jednych przyłożyła większą wagę, do innych mniejszą. I właśnie zabrakło mi tutaj „wejścia w głowę” sprawcy wydarzenia, przez które jedna z przyjaciółek targa się na swoje życie. Chciałabym wiedzieć co nim kierowało, po co to zrobił. Czy to zwykłe nastoletnie wygłupy, a może chęć pokazania, że jest bezkarny? No i ten nowoczesny diabeł. Kły, pazury, przenikliwy wzrok – nic bardziej mylnego! Takie wyobrażenie już nie jest modne. Ewa Seno stworzyła swojego własnego diabła. I muszę przyznać, że to jest dopiero kusiciel… 🙂 Podsumowując. Niech jeszcze raz ktoś powie, że Polacy piszą gorzej… Ewa Seno udowodniła, że Polak potrafi! Potrafi pisać książki młodzieżowe. Ta historia miałaby szansę wybić się poza naszym krajem. Gdyby książka była napisana pod jakimś wymyślnym, amerykańsko lub angielsko brzmiącym pseudonimem wszyscy lecieliby po nią w podskokach. Zagraniczna książka = gwarancja dobrej lektury. Cudze chwalimy, a swego nie znamy. Cieszę się, że Feeria Young wydała te książkę i tak jak powiedziałam wciągnęłam się i nie mogę doczekać się kolejnych tomów.

Książkomaniacy Recenzje

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)