Wiatrodziej

27 czerwca 2017

Wiatrodziej – Dennard Susan

Wydawca: Sine Qua Non

Pierwszy tom był wspaniały, a ten… po prostu nie wiem jak mam go słowami opisać. Na pewno nie ma tu tendencji spadkowej, jak to często bywa przy drugim tomie, tutaj jest wzrost wszystkiego. Ta książka wyglądała też nieco inaczej od poprzedniej, bo czytelnik ma do czynienia, aż z pięcioma perspektywami. Nie jest to jednak przytłaczające, bo przez książkę się mknie bardzo szybko. Akcja jest rozłożona w taki sposób, że nie ma miejsca na nudę, jeśli jedna z perspektyw zaczyna robić się przewidywalna to inne nadrabiają za nią tak, że ten rozdział staje się po prostu chwilowym odpoczynkiem od napinającej się atmosfery. Autorka zadbała też o to, by bardziej rozwinąć głównych bohaterów (Safi, Iseult, Merik, Aeduan i Vivia). Graficznie książka nadal utrzymuje poprzedni poziom (idealnie cudowny). Jak dla mnie ta część jest jeszcze lepsza niż poprzednia. Jedynym minusem jest tylko to, że między tomami było dużo czasu przerwy (co jest zrozumiałe), jednak ciężej mi się czytało, bo nie do końca pamiętałam pierwszy tom. Jest to tak mały minus, że chowa się za całokształtem. Już nie mogę się doczekać kolejnego tomu, bo ten pozostawia po sobie tak dużą ciekawość, że nie da rady wytrzymać! Gorąco polecam! Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2017/05/84-susan-dennard-wiatrodziej.html

autor: Jabluszkooo

Wrap Up

Pros

Cons

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz dodać zdjęcie (JPEG)